Warszawa-Sokółka-Wilno-Troki – szlak naszej pielgrzymki.

LITWO, OJCZYZNO MOJA!

Litwo, Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie;
Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.

Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy
I w Ostrej świecisz Bramie!…..

Adam Mickiewicz

Warszawa-Sokółka-Wilno-Troki – szlak naszej pielgrzymki.

17 maja 2018 r. parafianie wraz z grupa członków Akcji Katolickiej ze Starego Sącza i okolic wyruszyli na pielgrzymi szlak. Grupę prowadziła p. Kasia wraz z ks. proboszczem Markiem Taborem i siostrą Elżbietą, Służebniczką .Wczesnym rankiem wyruszyliśmy w stronę Warszawy, aby móc spotkać się ze św. Andrzejem Bobolą. Wcześniej 27.04.2018 Akcja Katolicka Diecezji tarnowskiej pielgrzymowała do Strachociny, gdzie urodził się św. Andrzej Bobola. Teraz mogliśmy się pomodlić przy jego grobie, a uwieńczeniem pielgrzymki miało być Wilno, gdzie święty Andrzej przebywał i nauczał.

Św. Andrzej Bobola to jezuita, niezwykły kaznodzieja, który nawrócił wielu prawosławnych na katolicyzm. Zmarł śmiercią męczeńską po strasznych torturach z rąk kozaków. Kozacy traktowali go jako wroga politycznego. W Janowie Poleskim  pojmali kapłana, zdarli z niego  suknię kapłańską, na pół obnażonego zaprowadzili pod płot, przywiązali do słupa i zaczęli bić nahajami, z zamiarem, by wyrzekł się wiary. Następnie oprawcy ucięli świeże gałęzie wierzbowe, upletli z nich koronę na wzór Chrystusowej i włożyli ją na jego głowę oraz zaczęli go policzkować, aż wybili mu zęby. Potem wyrywali paznokcie i zdarli skórę z górnej części jego ręki. Odwiązali go i okręcili sznurem, a dwa jego końce przymocowali do siodeł. Andrzej musiał biec za końmi, popędzany kłuciem lanc, a oprawcy dodatkowo torturowali go szablami, raniąc mu palce, nogę oraz przekłuwając oko. Na koniec zawleczono go do rzeźni miejskiej, rozłożono na stole i zaczęto przypalać ogniem. Na miejscu tonsury wycięto mu ciało na głowie do kości, na plecach wycięto mu skórę w formie ornatu, rany posypano sieczką oraz odcięto mu nos, uszy i wargi. Kiedy z bólu wzywał imiona Jezusa i Maryi, w karku zrobiono otwór i wyrwano mu język oraz grubym szydłem rzeźniczym podziurawiono mu lewy bok. Potem jego ciało szarpane konwulsjami powieszono twarzą do dołu. Katusze i straszne tortury trwały około dwóch godzin, po których uderzeniem szabli w szyję dowódca oddziału zakończył około godziny 15. jego nieludzkie męczarnie, powodując śmierć .Po męczeńskiej, heroicznej śmierci ukazywał się on w widzeniach wielu osobom, które to potwierdziły, m. in. 16 kwietnia 1702 ks. Marcinowi Godebskiemu SJ, rektorowi kolegium jezuickiego w Pińsku, a później ukazał się również zakrystianowi podpowiadając, aby szukano jego świątobliwego ciała, pochowanego w kościelnej krypcie. Potem, w 1819 r. dominikaninowi o. Alojzemu Korzeniowskiemu OP w Wilnie, przepowiadając w wizji zmartwychwstanie Polski. Ukazywał się też i obecnemu proboszczowi Strachociny ks. Józefowi Niżnikowi, prosząc aby był tam czczony. Od 17.06.1938 r. zmumifikowane naturalnie zwłoki Boboli znajdują się w Warszawie, a od 13 maja 1989 złożono je w nowo wybudowanym Sanktuarium św. Andrzeja Boboli przy ul. Rakowieckiej 61, przy którym 16 maja 2007 r. utworzono muzeum poświęcone jego pamięci. Mówiąc o Sanktuarium św. Boboli, nie sposób nie wspomnieć o Zwycięskiej Matce Bożej Kozielskiej, której obraz znajduje się w krypcie kościoła.

Kolejnym odwiedzanym przez nas miejscem w Warszawie była Świątynia Opatrzności Bożej. Historia budowy Świątyni Najwyższej Opatrzności liczy ponad 200 lat i wiąże się z Konstytucją 3 maja z 1791 roku, kiedy to uchwałą posłów Sejmu Czteroletniego podjęta została decyzja o wybudowaniu świątyni jako wotum wdzięczności za Konstytucję 3 Maja. W 2011 roku został ukończony pierwszy etap budowy, tzw. stan surowy otwarty. Zrealizowano prace wewnątrz budynku: wykończenie i oddanie do użytku Panteonu Wielkich Polaków.

Jak Warszawa, to i Zamek Królewski. Jest to barokowo-klasycystyczny zamek, obecnie pełniący funkcje muzealne i reprezentacyjne. Pierwotnie rezydencja książąt mazowieckich, a od XVI wieku siedziba władz I Rzeczypospolitej, króla i sejmu.

Kolejnym miejscem, nad którym chcieliśmy się pochylić, był grób bł. ks. Jerzego Popiełuszki przy kościele św. Stanisława Kostki. Tam też odbyła się Eucharystia. Posileni Słowem Bożym udaliśmy się w dalszą podróż do Sokółki, gdzie w 2009 wydarzył się cud eucharystyczny. 12 października 2008 roku, tuż po beatyfikacji sługi Bożego ks. Michała Sopoćki podczas Mszy świętej rozpoczynającej się w kościele parafialnym p.w. św. Antoniego w Sokółce o godzinie 8.30, w trakcie udzielania Komunii świętej, jednemu z kapłanów wypadł na stopień ołtarza konsekrowany Komunikant. Włożono go do vasculum – małego naczynia z wodą, aby się rozpuścił. Po upływie tygodnia, 19 października siostra Julia zobaczyła czystą wodę z rozpuszczającym się w niej Komunikantem, na środku którego widniała wypukła plamka o intensywnej czerwonej barwie, przypominająca wyglądem skrzep krwi, o czym poinformowała proboszcza. Dnia 29 października naczynie z Komunikantem przeniesiono do kaplicy Miłosierdzia Bożego na plebanii i umieszczono w tabernakulum. Następnego dnia, decyzją ks. Arcybiskupa, Komunikant z widoczną na Nim plamką wyjęto z wody i położono na małym korporale, a następnie umieszczono w tabernakulum. Do połowy stycznia 2009 roku fragment Komunikantu o zmienionej postaci w sposób naturalny zasechł i pozostał w formie zakrzepłej krwi. Ks. Arcybiskup zlecił poddać Komunikant badaniom patomorfologicznym, a 30 marca tegoż roku powołał Komisję Kościelną do zbadania zaistniałych zjawisk. W Wielki Czwartek, 9 kwietnia 2009 roku, decyzją Jego Ekscelencji, kościół p w. św. Antoniego Padewskiego w Sokółce został podniesiony do rangi Kolegiaty.

Ze Sokółki wyruszyliśmy w stronę Wilna aby pokłonić się Mateczce z Ostrej Bramy.

Wilno to stolica Litwy gdzie spotykają się ze sobą trzy kultury: litewska, polska i białoruska. To zakątek gotyku, kraina baroku. To miejsce wieszczów. Tu mieszkał i tworzył Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Ignacy Kraszewski, Konstanty I. Gałczyński, Czesław Milosz; komponował Stanisław Moniuszko. Stare miasto Wilna to liczne kościoły różnych wyznań zachwycające swoim bogactwem z przewagą kościołów rzymskokatolickich. Bardzo często wiąże się z nimi długa i barwna historia, często dodatkowo ściśle związana z Polską i Polakami. Byliśmy w kościele św. Piotra i Pawła,w kościele św. Anny, św. Franciszka i św. Bernarda, św. Teresy, w Cerkwi Ducha św., w Katedrze z grobem św. Jana Kazimierza. Nie sposób opisać każdego kościoła, który zobaczyliśmy, ale skupię się na trzech dla mnie najważniejszych. Kaplica Ostrobramska z Cudowną Mateńką, kościół św. Kazimierza, gdzie kazania głosił św. Andrzej Bobola oraz Sanktuarium Miłosierdzia Bożego związany ze św. siostrą Faustyną.

Kaplica Ostrobramska dobudowana została do bramy w końcówce XVII w., pierwotnie drewniana, a od 1712 r. murowana. We wnętrzach kaplicy znajduje się cudowny obraz Matki Miłosierdzia, zwanej też Matką Boską Ostrobramską. Każdy, kto chodził do szkoły, uczył się kiedyś na pamięć mickiewiczowskiej Inwokacji z Pana Tadeusza: „Panno Święta, co Jasnej bronisz Częstochowy i w Ostrej świecisz Bramie !”. W 1927 r., gdy Wilno powróciło na krótko w granice Polski, odbyła się uroczysta koronacja obrazu – swoją obecnością uświetnili ją m.in. Ignacy Mościcki i Józef Piłsudski. Obraz ten jest jednym z otoczonych największym kultem. Matkę Boską Ostrobramską wielokrotnie wspominał Jan Paweł II, który modlił się tu podczas wizyty w Wilnie w 1993 r. My też mogliśmy spotkać się z Mateńką, uczestnicząc we mszy św. przed Jej obliczem,  raz w przeddzień Zielonych Świątek i drugi raz zupełnie niespodziewanie w samo święto Zesłania Ducha św.- co było dla nas wielka łaską. Po mszy św. mieliśmy chwilkę, aby zawierzyć Mateńce nas i nasze rodziny, powiedzieć co nas boli i podziękować za otrzymane łaski.

Skoro podążaliśmy szlakiem św. Andrzeja Boboli, to trzeba było zatrzymać się przy kościele św. Kazimierza, którego budowę rozpoczęto w 1604 r. zaraz po kanonizacji królewicza Kazimierza Jagiellończyka (jego relikwie spoczywają do dziś w specjalnie wybudowanej kaplicy przy katedrze wileńskiej). Kościół został dwa razy spalony, był też przeznaczony na spichlerze. Po I wojnie światowej kościół katolicki odzyskał świątynię, która została wyremontowana, ale już po II wojnie władze radzieckie świątynię ponownie skonfiskowały – tym razem urządzono tu… muzeum ateizmu. Dopiero od 1991 r. kościół znów pełni funkcje sakralne. Wtedy też, podczas remontu, odkryto w podziemiach kryptę, o której do tego czasu nikt nie wiedział. Znaleziono w niej pochówki ludzkie, które zidentyfikowano jako groby jezuickich prowincjałów z XVII i XVIII wieku. W latach 1624-1630 posługę pełnił tu św. Andrzej Bobola, podobno tu też w 1622 r. otrzymał on święcenia kapłańskie. Jego obecność upamiętnia polskojęzyczna tablica widoczna przy wejściu. W krypcie kościoła znajduje się relikwiarz Świętego.

Zatrzymajmy się jeszcze przy małym kościółku Miłosierdzia Bożego, jednej z najmniejszych świątyń w starym Wilnie, silnie wkomponowanym w rząd kamienic przy ulicy Dominikańskiej. W tym właśnie kościółku znajduje się obraz Jezusa Miłosiernego. Siostra Faustyna przyjechała do Wilna w lutym 1929 roku, by przez cztery miesiące zastąpić w kuchni siostrę wyjeżdżającą na III probację, a potem w maju 1933 roku została skierowana do pracy w ogrodzie. Ten drugi pobyt trwał blisko trzy lata. Tam też spotkała ks. Michała Sopoćkę, któremu opowiadała o swoich przeżyciach i objawieniach Jezusa Chrystusa. Tutaj Pan Jezus podyktował jej Koronkę do Bożego Miłosierdzia. W 1934 r. w Wilnie powstał obraz Jezu, ufam Tobie. Obraz namalował malarz Eugeniusz Kazimirowski na podstawie osobistych wskazówek s. Faustyny, której Chrystus objawił się w 1931 r., każąc namalować taki właśnie obraz. Dzięki staraniom ks. Sopoćki w 1935 r. obraz został pokazany wiernym w Ostrej Bramie. A w 1937 r. został zawieszony w kościele św. Michała. Tam znajdował się do 1947 roku. W 2005 r. wileński metropolita nakazał przeniesienie obrazu do kościoła św. Trójcy. Polska społeczność mocno sprzeciwiła się temu, ale pomimo to  obraz zdemontowano i przeniesiono w nowe miejsce. Pozbawiono go też integralnej części – polskiego napisu. Kościółek otwarty jest całą dobę, dzięki czemu wieczorem też mogliśmy tam się pomodlić.

Wilno to też Uniwersytet Wileński, najstarsza i największa wyższa uczelnia na Litwie. To kolebka nauki, kultury i sztuki. Król Stefan Batory przekształcił kolegium w Akademię Wileńską, a papież Grzegorz XIII wydał bullę, która nadała Akademii status uniwersytetu. Pierwszym rektorem Akademii Wileńskiej został słynny kaznodzieja – ksiądz Piotr Skarga.

Będąc w Wilnie trzeba nam pamiętać o polskich mogiłach na Cmentarzu na Rossie. Powierzchnia cmentarza wynosi 10,8 hektarów. Tworzą go: Stara Rossa, Nowa Rossa i Cmentarzyk Wojskowy z mauzoleum Marszałka Piłsudskiego. Tu spoczywa wielu wybitnych Polaków; znajdują się tam m.in. Groby Matki i Serca Marszałka J. Piłsudskiego, brata Marszałka – wiceprezydenta miasta Wilna Adama Piłsudskiego i pierwszej żony J. Piłsudskiego – Marii z Koplewskich, a także groby żołnierzy poległych w II Wojnie Światowej .

Kolejnym miejscem, gdzie dotarliśmy była Góra Krzyży. Według legendy na Górze Łysej za czasów Olgierda umęczono siedmiu franciszkanów. Czterech strącono do rzeki Wilejki, zaś trzy krzyże z ciałami męczenników ustawiono na górze. Dla upamiętnienia ich męczeństwa wileńscy franciszkanie między 1613 a 1636 wznieśli na Łysej Górze trzy drewniane krzyże, które z czasem uległy zniszczeniu. Dopiero w 1916 r. podczas okupacji niemieckiej, z inicjatywy księdza prałata Kazimierza Michalkiewicza zebrano fundusze i postawiono krzyże betonowe, jednak te zostały wysadzone 30.05.1950r. W 1989 r. Społeczeństwo Litwy postanowiło odbudować krzyże jako pomnik ofiar stalinizmu na Litwie. Odbudowany w ciągu 14 dni pomnik Trzech Krzyży odsłonięto 14 czerwca 1989 r.

Ostatnim  miejscem które mieliśmy w planie były Troki. Troki to jedno z najbardziej malowniczych i ciekawych miejsc na Litwie. Położone zaledwie 30 km od jej stolicy, Wilna, oblane wodami czterech jezior. Zamieszkują ją m.in. Karaimowie sprowadzeni wieki temu przez księcia Witolda. Największą twierdzą na Litwie i jedyną w Europie Wschodniej położoną na jeziornej wyspie jest Zamek w Trokach, gotycka warownia otoczona malowniczymi murami obronnymi. Jej wnętrza zajmuje muzeum historyczne, w którym można zobaczyć m.in. broń, zbroje rycerskie, porcelanę i inne przedmioty związane ze świetnością tego miejsca.

Niestety czas nieubłaganie biegnie i nam trzeba było wracać do domu, do naszych najbliższych. Dziękując dobremu Bogu za te kilka dni naszej pielgrzymki, pragnę podziękować wszystkim, których Pan postawił na mojej drodze.

Bóg zapłać!

Agata Wolak-Kowalik
POAK Stary Sącz

.

.

 

Komentowanie jest wyłączone